Czarna marynarka – obowiązkowy element kobiecej garderoby

by Emilia

Są takie rzeczy, bez których nie zbudujemy spójnej i ponadczasowej garderoby. Nie ważne jaki mamy styl, niektóre ubrania czy dodatki sprawdzą się zawsze i mogą ratować nas z opresji typu „nie mam się w co ubrać”. Jedną z takich rzeczy jest niezaprzeczalnie czarna marynarka. Dziś zatem chciałam Wam pokazać stylizację z jej udziałem.

Czarna marynarka to nie tylko dopasowany krótszy fason, który nosimy do pracy, czy na większe wyjścia. Dziś marynarkę nosimy na co dzień. Możemy stawiać na różne fasony i kroje. Idealną opcją, która na pewno będzie nam towarzyszyć w wielu sytuacjach jest oversizowa marynarka. Pasuje do sukienek, dżinsów, mini spódnic, czy szortów. W casualowych stylizacjach świetnie wypada po prostu zarzucona na ramiona. Jednak gdy chcemy podkreślić kobiecy charakter stylizacji to możemy ją nosić jako sukienkę związaną w talii paskiem – solo, albo jak w mojej dzisiejszej propozycji, z kolarkami. Kolarki dają ten komfort, gdy marynarka nie jest odpowiednio długa. A poza tym kolarki świetnie wpisują się w styl athleisure, czyli wygoda i komfort w codziennym wydaniu.

Dla przełamania tej czerni postawiłam na kozaki na słupku w zwierzęcy print, który nigdy nie wychodzi z mody i towarzyszy nam od zawsze. Ten motyw albo się kocha, albo nie. Osobiście go uwielbiam i uważam, że nie musi wyglądać kiczowato, o co wiele osób posądza ubrania czy dodatki w motyw zwierzęcy. Różowy top i pomarańczowa torebka świetnie wpisują się natomiast w trend dopamine dressing, czyli poprawiamy sobie humor kolorami. Bo to co nosimy jest bardzo ważne i ma bardzo duży wpływ na nasze samopoczucie.

Co myślicie o takim sposobie noszenia marynarki?

Marynarka – Sinsay
Kolarki, kozaki – Zara
Top – Laurella
Kaszkiet – Reserved
Torebka – Mango

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Odpowiedz